Era handlowców, którzy znajdowali klienta, sprzedawali mu produkt, a następnie znikali, jeszcze nie minęła, ale takie przypadki są już rzadkością. Budowanie relacji z klientami w kanale B2C stało się czymś normalnym – firmom zależy na tworzeniu społeczności, budowaniu grup fanów i ambasadorów marki, gdyż dzięki nim brand ma nie tylko darmową reklamę, ale dodatkowo ma też w portfolio klientów, którzy wrócą i ponowią zakup. Podobne działania mają miejsce w kanale B2B, nazywa się je często marketingiem partnerskim lub marketingiem relacji. Śmierć komiwojażera? Czy można mówić o tym, że sprzedaż bezpośrednia umarła? Czy osoba handlowca jest zbędna w firmie? To trochę…