Blog

Jak zarabiać na afiliacji?

Joanna Kaczmarek Joanna Kaczmarek14 czerwca 2018Wydawcy

Każdy dobrze prosperujący blog prędzej czy później może stać się narzędziem do zarabiania pieniędzy i czasami nawet wyłącznym źródłem utrzymania blogera. Na jego blogu zaczynają pojawiać się wtedy wpisy sponsorowane, obrandowane artykuły, czy też banery. Każdy z twórców bez problemu znajdzie takie formy reklamowe, które najlepiej będą pasować do czytelników jego bloga. Jednym z takich rozwiązań jest afiliacja. Czym jest afiliacja i jak na niej zarabiać, dowiesz się z tego artykułu.

Czym jest afiliacja?

Afiliacja to jeden ze sposób zarabiania na blogu. Dzieje się to dzięki umieszczeniu przez blogera na jego stronie treści zawierających linki do stron zewnętrznych. Są to przeważnie witryny e-sklepów, firm usługowych czy na przykład banków. Wydawca, bo tak w tej formie współpracy nazywany jest często bloger, musi jedynie przygotować treści i odpowiednio je osadzić. Jeśli będą one odpowiednio atrakcyjne dla czytelników, co przełoży się na kliknięcia w łącza przekierowujące na stronę sklepu czy banku i transakcje, wydawca otrzyma wynagrodzenie, np. w postaci procenta od sprzedaży. Podlinkowanie do zewnętrznych stron w połączeniu z wysokiej jakości contentem może przynieść blogerom naprawdę wymierne korzyści.

Programy afiliacyjne – rodzaje płatności

CPS, CPC czy CPL to kilka rodzajów rozliczeń w ramach programów afiliacyjnych, które musi określić wydawca na początku współpracy. Brzmi skomplikowanie? Spieszymy z wyjaśnieniem! Bardzo popularnym modelem afiliacyjnym jest CPS (ang. cost per sale), gdzie prowizja dla blogera wypłacana jest za każdy sprzedany dzięki afiliacji produkt, np. w postaci procenta od sprzedaży. Często spotykany jest także model CPL: (ang. cost per lead), gdy bloger zgarnia prowizję od pozostawienia przez potencjalnego klienta w specjalnym formularzu swoich danych, czyli tzw. „leada sprzedażowego”.
Bloger może się rozliczać także w modelu CPC (ang. cost per click), w którym prowizję zarabia wtedy za każde kliknięcie w link afiliacyjny i przejście na stronę sprzedawcy czy usługodawcy. Ten rodzaj marketingu potrafi zaskakiwać, ponieważ niejednokrotnie duże serwisy zarabiają na nim mniej niż niezależni, mali twórcy. Wszystko dlatego, że blogerzy czy też vlogerzy są dla odbiorców bardziej wiarygodni niż wspomniane portale. Według statystyk podawanych w jednym z raportów 53% obserwujących blogi i vlogi decyduje się na zakup produktów promowanych i oferowanych przez influencerów. Dla 60% czytelników blog jest stałym źródłem wiarygodnych informacji, a dla 72% z nich to pierwsze źródło danych, często przed dużymi branżowymi portalami.

Modele rozliczeń

Wspomniane modele rozliczeń różnią się od siebie. Dla jednych model „za kliknięcia” będzie bardziej atrakcyjny, ponieważ strona wygeneruje ich więcej niż sprzedaży, dla innych może być odwrotnie. Warto więc testować różne opcje, aby najlepiej dopasować formę rozliczenia do naszej strony. Współpracę afiliacyjną można nawiązać bezpośrednio ze sklepem lub sklepami albo poprzez sieć afiliacyjną, która w dużej mierze ułatwia wydawcom nawiązywanie kontaktów z reklamodawcami. Programy afiliacyjne są coraz to popularniejsze, jest ich coraz więcej i różną się one między innymi wysokością wypłacanych prowizji.

Bądź ekspertem, wtedy afiliacja na blogu ma sens

Zebranie wokół bloga grupy wiernych czytelników nie musi być trudnym zadaniem, ważne jest, aby tworzyć odpowiednie treści, które zachęcą odbiorców do ich czytania, komentowania, a co najważniejsze – wracania na naszą stronę. Treści powinny być zróżnicowane, dzięki temu trafimy do różnych odbiorców. Dla jednych będą ważne recenzje i porównania, dla innych testy, a dla innych felietony, w których przemycimy odpowiednie linki sprzedażowe. Gdy zdecydujemy się na afiliację, należy przetestować różne e-sklepy, z którymi chcemy nawiązać współpracę. Czytelnicy mają bowiem swoje własne preferencje robienia e-zakupów i może się okazać, że promując sklep X, będziemy mieć kilka razy wyższą konwersję niż w przypadku sklepu Y. Oczywiście wszystko trzeba rozpatrywać także przez pryzmat prowizji wypłacanej w każdym ze sklepów.
Tworząc posty na blogu, nie można zapominać o umiejętnym opisywaniu promowanych produktów. Nie powinno brakować w nich deskrypcji technicznych, jeśli są to produkty, które takie posiadają, a także rzetelnych opinii na ich temat. Nie sprzedawajmy odbiorcom czegoś, czego sami byśmy nie kupili, nie tędy droga. Nie można zapominać też o optymalizacji strony pod kątem wyszukiwarek, a także UX. Dzięki temu Google wyżej postawi naszą stronę w wynikach wyszukiwania, a czytelnicy łatwiej znajdą interesujące ich artykuły.

Jak zarabiać na afiliacji?

Przede wszystkim należy uczyć się od najlepszych. W sieci znajdziemy wiele bardzo ciekawych case studies z różnych branż, które pokazują, że blogerzy mogą zarabiać naprawdę duże pieniądze na swoich treściach. Przykładem może być opisywany w mediach branżowych Fanboy, który specjalizuje się w składaniu zestawów komputerowych dla graczy. Wszystkie opisywane przez niego zestawy są linkowane do jednego ze sklepów komputerowych online. Liczby, jakie podaje, potrafią zaszokować. Łącznie przez 6 miesięcy bloger wygenerował dla sklepu 333 000 kliknięć, które tworzą sumę 51 500 zł z prowizji w modelu CPS. W przeliczeniu na CPC daje to wynik około 0,15 zł za kliknięcie.
Jak widać, afiliacja może przynieść naprawdę wysokie przychody. Jednak jak mówi sam Fanboy, ważne jest, by samemu mocno zaangażować się w działania afiliacyjne. Nie tylko poprzez przygotowanie treści, ale także wybór odpowiedniej kampanii, narzędzi oraz poszerzanie wiedzy, którą posiadamy. Bycie ekspertem wymaga bowiem ciągłego poszukiwania nowych rozwiązań, śledzenia trendów, czytania branżowych portali i prasy. Tylko wtedy mamy bowiem pewność, że jesteśmy na bieżąco i piszemy o tym, co naprawdę interesuje naszych odbiorców.
Marketing afiliacyjny nie jest czymś nowym, jednak dla wielu twórców to nadal narzędzie omijane szerokim łukiem. Brak im zaufania do tego typu działań, często obawiają się, że ich blogi i treści są zbyt mało interesujące dla czytelników lub przy małej konwersji nie zarobią praktycznie nic. Prawda jest taka, że dopóki nie spróbujemy, to się tego nie dowiemy.
Wszystkie formy treści są w stanie przynieść nam dodatkowe przychody. Musimy jednak określić, w jakiej formie i jakiej jakości content oferujemy naszym czytelnikom. Dzięki temu możemy mieć pewność, że firmy same do nas przyjdą i będą chcieli z nami współpracować. To pozwoli nam zbudować aktywną społeczności, która następnie będzie chętnie nie tylko szukać inspiracji na twoim blogu, ale także potraktuje Ciebie jako eksperta.

Źródła:Photo by Georgie Cobbs on Unsplash

Może zainteresują Ciebie poniższe artykuły

KATEGORIE

TWITTER

BIURO

Simply4net Sp. z o.o.
ul. Królowej Jadwigi 43
61-871 Poznań
+48 884 384 194

© 2016 Simply4net Sp. z o.o.